Zryte głowy, zryte życie, zryte czasy. A mówili nie wal, tyle razy...
noise dept.

Janaina Medeiros
he wasn't even looking at me and he found me

❣ Chile in a Photography ❣
KIROKAZE
dirt enthusiast
No title available
Claire Keane
Mike Driver
will byers stan first human second

titsay
$LAYYYTER

JBB: An Artblog!

izzy's playlists!
taylor price
Alisa U Zemlji Chuda
todays bird
Keni
wallacepolsom

No title available
seen from Singapore

seen from Slovenia

seen from United States
seen from Philippines

seen from Hungary

seen from Singapore
seen from Thailand

seen from Spain
seen from Germany
seen from Belarus
seen from United States

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Singapore

seen from United States
seen from Japan

seen from Azerbaijan

seen from United States
seen from Türkiye

seen from Malaysia
@tysiajm
Zryte głowy, zryte życie, zryte czasy. A mówili nie wal, tyle razy...
Nie ma śniegu, to chociaż ja sobie posypie.
O chuj chodzi temu ROKU 2023?
To nawet w grudniu dojebać musiał.
Od stycznia co rusz jest tylko coraz gorzej...
Święta takie bez świąt...
Pierwszy raz odkąd znam mojego chłopaka [5lat] podniósł na mnie rękę i prawie udusił
Coraz bardziej płynę i 1 raz w ciągu tych 5lat walenia... Zaczęłam się zadłużać i sprzedawać swoje rzeczy żeby mieć na towar
Wszyscy pokazali jak są fałszywi
Nie zostało mi już nic po za depresją i nałogiem
Idealnie na rozpoczęcie nowego roku...
Ej wiecie jak to jest jak kochaliście kogoś a ta osoba łamała wam serce, okłamywała i zdradzała? Później jak nie wychodziło jej z kims i zostawała sama, odzywala sie do was i prosiła was o kolejna szanse. A wy mimo wielkich chęci nie potrafiliscie jej odmówić, mimo iż wiedzieliście, że jak zwykle ona po czasie znow was zrani i odejdzie?I tak w kółko... I to uczucie gdy mówi kocham cie, możesz mi zaufać przecież, albo zapomnij o tym co było kiedyś teraz będzie inaczej... ooo i moje ulubione czemu mi nie ufasz, jesteś toksyczna, nie rozumiesz ze się zmieniłem... I w sumie to ryje beret w chuj...
O chuj chodzi wszystkim, kiedy nauczyłam się już żyć bez wszystkich i przestałam tęsknić za ich obecnością w moim życiu. Nagle z dupy teraz wszystkim się o mnie przypomniało i się odzywają, albo teraz nagle im mnie brakuje... O boże trzymajcie mnie bo nie wytrzymam chyba...
CZY ONI CHCĄ MI ZRYĆ BANIE DO RESZTY¿ Jakby nie wystarczyło, że mefedron już to robi...
Czy tylko ja jestem tak leniwa, że zawsze mowie co uważam i wolę być szczera? Jak tak myślę, że musiałabym wymyślać jakieś kłamstwa, potem jeszcze dobrze je wcisnąć komuś i do tego pamiętać, co komu napierdolilam.
To już wolę być uważana przez niektórych za zgorzkniałą i samolubną szmatę...
NO JAPIERDOLE...
O chuj chodzi tym ludziom, którym pierwszo mega zależy na relacji, potem nagle coś im odpierdala i zaczynają traktować cię jak śmiecia po czym na koniec odchodzą. No i niby zajebiście ty w końcu podnosisz się i wychodzisz na prostą i nagle POOF wraca taki frajer i tak długo znów ryje ci banie aż nie pozwolisz mu wrócić i znów dasz się wyniszczać://
W dodatku zawsze musi robić z siebie niewiniątko, albo bierze cię na litość...
Niby chce żyć, ale moja psychika błaga o śmierć...
Dzisiaj czuje się bardziej nikim, niż na co dzień...
Właśnie zerwałam kontakt z jedyną osobą na której mi zależało. Dlaczego? Żeby nikt mnie nie zranił.
Jest 4 rano, A ja stoję z papierosem w ręku I myślę kim ja wogole jestem.? Wpatruje się w okno szukając odpowiedzi, ale słyszę tylko szum wiatru, a wszystko kryje się pod warstwą śniegu i otaczającym mrokiem... Może ja po prostu jestem osobą, która wciagajac biały proch stała się nikim
Ale mi przemielilo beret.XD
Leżę i widzę trochę 3D
Ale łapie zwiechy
Próbując napisać ten post
Masakra rozkojarzam się co chwilę
Połączenie kamienia, futra i bucha
Wali mi wzrok, w skrócie
Ecik pecik pogięło mi berecik
Mam wrażenie, że w tym roku nie miałam żadnej wartościowej relacji. Ten rok był dla mnie chwilowymi znajomościami bez lepszych kontaktów
Śmieszne jest to, że moja mama myśli że to dzięki niej sobie teraz tak dobrze radze i wyszłam z bagna, w którym byłam. Ona nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że weszłam w niej przez to jak mnie poniżała, wyzywała i przeklinała. Często prosto w oczy potrafiła powiedzieć, że kocha bardziej moją siostrę lub życzyć abym zdechła, bo nawet na dziwkę się nie nadaje. A ja uciekałam w używki...
Jak to możliwe, że żyję, mimo iż życie już dawno ze mnie wyparowało?
Może i dragi pomagały nie przejmować się niczym i były ucieczka od zmartwień bo na haju nie czułam bólu i miałam totalnie wyjebane. Nic nie mogło mnie zranić i nikt nie mógł mnie złamać. Tylko że po roku ciągłego walenia nie czułam się juz jak Bóg. Zapanowała we mnie pustka. Czuje się tak jakbym była robotem, który jedynie co ma wspólnego z dawna mną to imię...
Dlaczego tyle osób czeka na nowy rok, następny miesiąc, lepszy czas, inny tydzień lub pore roku? Jedni odwlekają, drudzy zaś tłumaczą postanowieniami noworocznymi... Czy naprawdę warto czekać? Czy nie lepiej odrazu zająć się wyeliminowaniem złych nawyków, zakończeniem niszczących relacji czy innych niechcianych zachowań.?.?.
Pamiętajmy że motywacja i chęci maleją wraz z upływem czasu. Później możemy stracić zapał i na postanowieniu się skończy