Wyławiał z życia własnego i cudzego rozmaite sprzeczności i paradoksy. Podążał za nimi. Przestawało go satysfakcjonować naskórkowe rozpoznawanie i opisywanie świata.
Kieślowski “Ważne, żeby iść”

seen from United States
seen from Russia
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Canada

seen from Canada
Wyławiał z życia własnego i cudzego rozmaite sprzeczności i paradoksy. Podążał za nimi. Przestawało go satysfakcjonować naskórkowe rozpoznawanie i opisywanie świata.
Kieślowski “Ważne, żeby iść”
Ja jestem inna. Kiedyś byłam z tego dumna Dziś nie wiem sama, czy kiedyś będę szczęśliwa, czy zdechnę smutna
#Ator - 🔥 Dlaczego Polacy Dają się Oszukiwać? - Naleciałości z PRL - Plociuch #593
New Post has been published on https://mowiejakjest.tv/ator-%f0%9f%94%a5-dlaczego-polacy-daja-sie-oszukiwac-nalecialosci-z-prl-plociuch-593/
#Ator - 🔥 Dlaczego Polacy Dają się Oszukiwać? - Naleciałości z PRL - Plociuch #593
► Cała seria ► http://bit.ly/Plociuch_ ► Inne serie filmów ► http://bit.ly/KomentAtor + http://bit.ly/Vlog_Analogowy + http://bit.ly/Teorie_Spiskowe ► Daj lajka na „Fejsie” ► http://bit.ly/FanpageWideoprezentacje + https://www.facebook.com/AtorOficjal + http://bit.ly/PSA_GrupaFacebook
Darowizny (wsparcie dla twórcy) związku z ograniczaniem możliwości zarabiania przez YouTube: – Bank (koniecznie wpisz DAROWIZNA w tytule przelewu): 85 1560 0013 2243 3952 8000 0006 – Paypal (koniecznie wpisz DAROWIZNA w tytule przelewu): https://www.paypal.me/AtorOficjal Kontakt biznesowy: [email protected]
► Czytaj codziennie ► http://wtemacie24.pl
#Ator - Homoseksualizm Nie Istnieje? - To Tylko Spiskowa Teoria? Czyli: Najgłupsze Prawa Świata - Plociuch
New Post has been published on https://mowiejakjest.tv/ator-homoseksualizm-nie-istnieje-to-tylko-spiskowa-teoria-czyli-najglupsze-prawa-swiata-plociuch/
#Ator - Homoseksualizm Nie Istnieje? - To Tylko Spiskowa Teoria? Czyli: Najgłupsze Prawa Świata - Plociuch
Darowizny (wsparcie dla twórcy) związku z masowym wyłączaniem możliwości zarabiania przez YouTube: – Bank (koniecznie wpisz DAROWIZNA w tytule przelewu): 85 1560 0013 2243 3952 8000 0006 – Paypal (koniecznie wpisz DAROWIZNA w tytule przelewu): https://www.paypal.me/AtorOficjal Kontakt biznesowy: [email protected]
► Czytaj codziennie ► http://wtemacie24.pl
Źródła:
http://joemonster.org/art/40740/15_popapranych_praw_z_calego_swiata_II http://joemonster.org/art/35483/20_popapranych_praw_z_calego_swiata
W mojej szkole jest nauczycielka - Ukraina mieszkająca w Polsce mówiąca po angielsku. Witamy w Polsce - kraj absurdów
Czy potrzebujemy zakazu sprzedaży "śmieciowego jedzenia" dla naszych dzieci?
W tym roku szkolnym weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące tak zwanego śmieciowego jedzenia w szkołach. Jest to temat, którego nie chcę się dotknąć, wielu komentatorów, ponieważ argumentuje się go dobrem dzieci. Musimy pamiętać, że gdy Bismarck szukał pieniędzy na wojnę to wprowadził przymus emerytalny i też zapewne argumentował go dobrem emerytów. Mimo tego iż ówczesna średnia wieku wynosiła 45 lat, a emeryturę otrzymywało się od 65 roku życia.
Wróćmy jednak do tematu sklepików i stołówek, czyli czegoś co niedługo może się okazać reliktem. Dlaczego tak napisałem? Historia pokazuję, że jeśli Państwo ingeruję w dany obszar gospodarki to on ginie jak produkty z półek w Wenezueli. Jednak nie chcę być gołosłowny. Od wprowadzenia ustawy minęło już sporo czasu i udało mi się porozmawiać z kilkoma rodzicami i wszyscy zauważyli znaczny wzrost cen za obiady w stołówkach. W skrajnych przypadkach jest to trzykrotny wzrost ceny w stosunku do poprzedniego roku! 90% rodziców z którymi rozmawiałem mówiło iż zrezygnuje ze szkolnych obiadów dla swoich pociech i zacznie szykować im kanapki. Także widzimy, że ta ustawa jest na pewno "niezdrowa" dla portfela rodziców, ale czy jest bezpieczna dla dzieci i młodzieży? Nie wydaję mi się. W sieci możemy znaleźć pełno zdjęć gdzie widać szkolne kosze na śmieci zapchane opakowaniami z fast-foodów, a więc efekt jest taki, że uczniowie zamiast zacząć jeść zdrowo jedzą jeszcze gorsze jedzenie i do tego są zmuszani do wychodzenia po za teren szkoły, a co za tym idzie do narażania się na niebezpieczeństwa z tym związane. W tym samym czasie sklepik szkolny jest na skraju bankructwa, bo nikt nie chcę kupować produktów, które ma do zaoferowania. Warto dodać że papierosy w sklepikach szkolnych nie są sprzedawane, a problem nieletnich palaczy jest widoczny.
Przyczepię się jeszcze do samego rozporządzenia, bo było chyba pisane w przeddzień jego wprowadzenia. Nie można inaczej wytłumaczyć takich absurdów jak te mówiące o wielkości opakowań lub tego, że produkty dozwolone do sprzedaży zmieściły się na dwóch stronach.
Jak w takim razie rozwiązać problem otyłości wśród dzieci i młodzieży? Problem otyłości nie jest spowodowany tylko niezdrowym jedzeniem, a również siedzącym trybem życia. Dlatego jeśli chcemy, aby nasze dzieci były zdrowe to musimy przestać traktować zajęcia wychowania fizycznego jako przedmiotu drugiej kategorii. Należy również uczulić rodziców na ten problem. Trzeba dać im wskazówkę, aby mówili raz na jakiś czas: "Odejdź od komputera. Wyjdź pobiegać/pograć w piłkę", oraz aby pielęgnowali sportowe pasje swoich dzieci. Do tego należy nakreślić rodzicom jak powinna wyglądać dieta ich dzieci, a wtedy problem rozwiąże się sam.
Na koniec podkreślę, że nie spotkałem jeszcze w historii takiego przypadku, żeby przymus był bardziej skuteczny od odpowiedniej edukacji. Dlatego jeśli rząd ma się czymś zajmować, to niech pozostanie przy naświetlaniu problemu, a ludzie oddolnie zrobią to 3x lepiej i 6x taniej.
Ostatnio poziom absurdu moich snów sięga zenitu. Zeszłej nocy śniła mi się Familiada, w której Karol Strasburger przepytywał uroczą panią w średnim wieku. Wszystko by było fajnie, gdyby nie fakt, że owa pani była kompletnie naga. Miała pomarszczone ciało, zwisające cycki, a kolor jej skóry wskazywał na nadużywanie solarium. Na twarzy miała sztuczny, nienaturalnie biały uśmiech, a na głowie burzę loków – taką, która już dawno wyszła z mody. Całość przypominała jakiś retro film dla dorosłych ze strasznie mocno podciągniętym kontrastem.
Dla kogo żółta koszulka lidera mistrza absurdu?
Serfując z rozwianym włosem przez suchego przestwór oceanu, ze zdziwieniem ujrzałam, że nie ja jedyna piszę po polsku o życiu w Belgii! Z niedowierzaniem przecierając oczy, trafiłam na ten oto tekst, który całkiem nieźle oddaje absurdalność tego kraju. I ja wiem, że nam ciężko uwierzyć, że w tej dziedzinie Polska nie dystansuje o kilka długości konkurencji, ale przeczytajcie, a sami zobaczycie:
Lepsze niż monopoly
W belgjskiej rzeczywistości pojawiła się nowa gra, pod tytułem: ODBIERZ LIST. Nie jest jeszcze w pełni dopracowana i na razie nie wprowadzono jej do oficjalnego obiegu, ale już od paru miesięcy można w nią grać. Tak naprawdę nie ma innego wyjścia.
No to START
1. START – przyszedł do ciebie list i znalazłeś go w swojej skrzynce. Los się do ciebie uśmiechnął. Przechodzisz na następne pole.
2. Następne pole to: POLECONY – do twojej firmy przyszedł list polecony, ale listonoszowi nie chciało się wejść do środka, więc zostawił awizo. Wsiadasz w samochód i jedziesz do najbliższej poczty. Niestety jest 12h23 – pracownicy poczty jedzą lunch – jest nieczynna. Wracasz do biura i przechodzisz na pole: JUTRO TO ZAŁATWIĘ.
3. Czekasz jeden dzień i jedziesz na pocztę przed godzina 11-stą. Pobierasz numerek i jeśli nie ma dużo ludzi to już po 45-minutach stoisz przy okienku. Nie udaje ci się odebrać listu i przechodzisz na pole: LIST DO ODEBRANIA W KIOSKU. Pomyliłeś adresy.
4. Po kilku dniach przypominasz sobie o awizo, które jeździ z tobą w samochodzie. Odbierasz list w kiosku – ten na szczęście pracuje w południe. Przechodzisz na pole SZCZĘŚCIARZ, a parę dni później przechodzisz na kolejne pole POLECONY.
5. Dostajesz bonusa i dzwonisz na pocztę ze skargą na listonosza Roger’a, któremu nadal nie chce się wejść do biura żeby wręczyć ci przesyłkę. Kilka dni później otrzymujesz odpowiedź z poczty, z poleceniem wymiany skrzynki, która nie odpowiada normom.
6. Cofasz się o dwa pola i trafiasz na pole NIEUDACZNIK. Od tego momentu nie dostajesz przez dwa tygodnie żadnej korespondencji, za to twój telefon się urywa. Dzwonią niezadowoleni dostawcy – wracają do nich niezapłacone przez ciebie faktury, których nigdy nie otrzymałeś. Decydujesz się wymienić skrzynkę.
7. Trafiasz na kolejne pole POLECONY i poznajesz listonosza Roger, który jednak dostał zjebkę i postanowił przynieść ci list osobiście.
8. Trafiasz na pole WIELKIE ZDZIWIENIE – listonosz Roger macha ci listem przed nosem, po czym oznajmia że nie może ci go dać i wypisuje na twoich oczach awizo.
9. Realizujesz punkty od 2 – 4
10. Cofasz się o całą planszę i trafiasz na pole: KARTA UPOWAŻNIAJĄCA. Listonosz Roger lituje się nad tobą wręczając ci kolejne awizo, bo zostawia ci przy okazji stos dokumentów które musisz wypełnić żeby dostać kartę upoważniającą cię do odbioru korespondencji z jego rąk.
11. Realizujesz punkty od 2 – 4
12. Idziesz na pole STOS DOKUMENTÓW i zaczynasz gorączkowo drukować statusy z Dziennika Urzędowego, polować na podpis swojego przełożonego (bo to on ma cię upoważnić), podstępem kserujesz jego dowód i już po 3 miesiącach idziesz na pole OKIENKO.
13. W okienku dowiadujesz się, że twój przełożony musi tam być z tobą osobiście, choćby był premierem Belgii. Okazuje się też, że dla poczty informacje z Dziennika Urzędowego się nie liczą – liczą się ich druki. Dostajesz kolejnego bonusa: AWANTURA, po której twój szef nie musi już przychodzić, ale musisz donieść jeszcze jeden dokument z jego podpisem.
14. Trafiasz na pole: PLATNOŚĆ. Płacisz 45 euro, żeby otrzymać kartę upoważniającą cię do odbierania listów poleconych, za które już przecież nadawca zapłacił.
15. Trafiasz na pole: RĘCE OPADAJĄ i jednak płacisz.
16. Realizujesz część punktu 12-ego dotyczącą podpisu.
17. Wracasz na pole OKIENKO.
18. Dostarczyłeś OSTATNI DOKUMENT, więc awansujesz o 10 pól i trafiasz na pole OCZEKIWANIE NA KARTĘ UPOWAŻNIAJĄCĄ.
19. Dostajesz list i cofasz się na pole TOTALNE WKURWIENIE. Oto poczta zgubiła wszystkie dokumenty dotyczące twojego przełożonego. Został im tylko dowód wpłaty. Musisz zrealizować punkt 12 od nowa.
20. Trafiasz do domu wariatów, gdzie obmyślasz plan jak by tu napisać post o belgijskiej poczcie, żeby ktoś uwierzył, że wszystkie 19 poprzednich punktów to SAMA PRAWDA.
Tekst pochodzi z bloga Bruxelles A2.