(ノ◕ヮ◕)ノ*.✧°☆Starzy☆
Haven't drawn starzy in a while I think it turned out alright, the stitches are a bit hard to see but the outfit is cool so yeah :P
seen from Canada
seen from United States
seen from Netherlands
seen from China

seen from Germany
seen from Canada
seen from Netherlands

seen from United States
seen from Netherlands
seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Germany

seen from Netherlands

seen from Germany
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Germany
(ノ◕ヮ◕)ノ*.✧°☆Starzy☆
Haven't drawn starzy in a while I think it turned out alright, the stitches are a bit hard to see but the outfit is cool so yeah :P
@year2000electronics so, HLVRV Day 6, huh?
I am now concerned about the effects of isolation on one (1) Loverboy
What a genius of storytelling you are, Mothra.
Starzy ludzie ponoszą winę, jeśli zapomną jak to jest, kiedy jest się młodym.
J.K. Rowling
Look, all I want in this world is for Snorkmaiden and Snufkin to love Moomin to pieces.
Like, Both of them looking at Moomin like he’s hung the moon and has placed every star in the sky and every shell in the sea just for them. And more Snorkmaiden to recognize the adoration she feels for Moomin on Snufkin’s face and just, “He makes it easy to love him, huh?” and Snufkin, too lovestruck to realize he’s being spoken to aloud, go, “,, yeah 🥴💕”.And just absolutely run from the problem, while Snorkmaiden has to find a solution.
Like, Snufkin isn't going to want to get in between them, Snorkmaiden is aware of how deeply they care for each other, and she loves Moomin so much, and like, imagine Snufkin just trying to pack it up, and go, “well, I can never return to this,”
Snorkmaiden, “Oh shit, I was right he does love Moomin.” having to fight the fact that it’s HER Moomin, and, well, of course, he loves Moomin. needing to say to Snufkin “It’s okay,,”
(Starzy) I. LOVE THIS. The use of the name Floren confused me, but I made an assumption that you meant Snorkmaiden, so I altered it, but if it was wrong of me to do so, please tell me.
Wattpad
Ok, this may have been a mistake, I can’t keep up with my writing here on Tumblr
I will post about updates when/if I remember to do so. For those who wish to, here is my Wattpad, my current projects, and their fandoms.
https://www.wattpad.com/user/stars_and_paints (Profile)
https://www.wattpad.com/story/164598176-camp-distortion (Camp Camp AU fic)
https://www.wattpad.com/story/188631561-zynthesizer (Hazbin Hotel OC fic)
https://www.wattpad.com/story/180084459-the-years-gone-by (The Dummy’s Dummy fanfic)
https://www.wattpad.com/story/177617832-hidden-child (The Slayers fanchild fic)
Patrzę na swoją piękną córkę i dochodzę do wniosku, że ktoś to pięknie wymyślił. Że młodzi ludzie obserwują starych, aby nauczyć się, jak się umiera. I że starzy ludzie obserwują swoje dzieci i widzą w nich jeszcze raz swoją młodość.
System w oczach PRAWIE 20latki
Najpierw wyjaśnijmy sobie fakt dlaczego “prawie” w tytule jest napisane CapsLock’iem. Odpowiedź jest bardzo prosta - ja nie chce mieć tych 20. lat. Przeraża mnie to. Brak 1 z przodu, obowiązki które mnie czekają, które są narzucone właśnie przez SYSTEM w jakim żyjemy. Właśnie wchodzę w najlepsze lata mojej młodości, teraz powinnam brać garściami życie, cieszyć się tym, delektować się smakiem każdej przygody, ale również każdego błędu. Podróżować, odkrywać siebie, oczywiście mieć z tyłu głowy swoją przyszłość, ale także wykorzystywać chwilę obecną, wyciskać ją jak cytrynę i brać z niej 100%.
Jednak co mnie czeka? Praca z brakiem jakiejkolwiek pewności, że kiedykolwiek pozwoli mi ona na odzyskanie tych chwil z młodości. A, nie, przepraszam bardzo czasu nie da się cofnąć i nigdy nie będziemy już tak młodzi jak w chwili obecnej. Ja wiem, słyszałam, życie podobno zaczyna się po 40. ale kurczę wtedy już kaloryfery nie te, cycki nie te (silikonowe się nie liczą), mentalność i bagaż doświadczeń nie ten. Nie będziemy wtedy mogli popełniać głupich błędów, bo nawet nasza podświadomość szybko przypomni nam jakąś lekcje z przeszłości.
I dlaczego tak jest? Bo żeby się utrzymać i podjąć próby jakiegokolwiek zawalczenia o siebie, o swoją przyszłość mówiąc wprost trzeba zapierdalać. Odłożyć życie prywatne na bok i pracować, pracować, pracować. I po mimo teoretycznie różnorodnych form pomocy ze strony rządu (i nie tylko) i tak nasze państwo odbierze sobie to co niby dało nam jako wsparcie potem w różnorodnych formach chociażby nakładając większe podatki na rzeczy najbardziej potrzebne do życia - jedzenie czy picie. Z resztą osoby, które nie korzystają z jakichkolwiek form pomocy i tak będą musieli zapłacić dodatkowo (chyba za to że oddychają) nawet jeżeli nie będzie ich stać. Najniższa krajowa leci w górę ooo super powinniśmy się cieszyć, jednakże automatycznie za nią idą podwyżki np. właśnie cen w spożywczym.
Dla mnie to jest wgl. nie zrozumiałe. Ludzie nie powinni płacić tak zwanego “podatku od życia” - czyli oddawania swojego czasu, którego już nigdy nie odzyskają żeby móc przeżyć. Dla porównania w Polsce aby przeciętny Kowalski który zarabia załóżmy średnią krajową (żeby nie mówić już że najniższą) mógł kupić sobie “ajfona” musi odkładać przynajmniej kilka miesięcy <mając na uwadze zwykłe wydatki prąd, jedzenie czy woda> a w Ameryce to chleb powszedni. Z wypłaty za jeden przepracowany miesiąc mogą sobie pozwolić na coś takiego. Albo wyjazd z dziećmi, mało kto może sobie pozwolić na takie coś, bo albo za mało zarabia, albo nie może odstąpić od pracy chociażby na kilka dni bo Go zwolnią, ewentualnie trzecia opcja to pomieszanie jednego z drugiem czyli i brak kasy i wolnego.
Ja osobiście jestem przerażona tym, że wkraczam właśnie w taki etap w życiu, kiedy zaczynam swój wyścig o przetrwanie. Chciałabym podróżować, chciałabym odkrywać nowe rzeczy, mam wiele marzeń, których wiem że później “kiedy już będzie czas czyt. na emeryturze <chociaż to i tak nie jest pewne czy dożyję albo czy dostanę, patrząc na coraz to rozmaitsze pseudo-polepszające poziom życia reformy w naszym kraju> ” nie będę w stanie zrobić.
Wiele osób może się ze mną nie zgadzać, jednak uważam, że system nie powinien wyzyskiwać człowieka i zabierać Mu to co najcenniejsze czyli CZASU. Jego nie odzyskamy nigdy.
Pozostawiam do dygresji dla młodych i tych trochę mniej młodych
~N.
P.s.: czuje się dziś jak mała dziewczynka która dopiero zaczyna dostrzegać zło w ludziach/świecie i nie rozumie jak z natury można być złym.