Moj wzrok sie pogarsza widzę tylko ciemność
The Stonewall Inn
Interview Vampire Daily
taylor price
Claire Keane

PR's Tumblrdome

Discoholic 🪩
Phantogram Three
todays bird
cherry valley forever
🪼
No title available

ellievsbear
Cosimo Galluzzi
Sade Olutola
sheepfilms

bliss lane
Lint Roller? I Barely Know Her
RMH
art blog(derogatory)
Cosmic Funnies
seen from Türkiye

seen from United States
seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Thailand
seen from United States
seen from Spain

seen from Spain

seen from Argentina

seen from United States
seen from Colombia
seen from Venezuela
seen from Colombia

seen from United States
seen from Türkiye
@toshikochan-blog1
Moj wzrok sie pogarsza widzę tylko ciemność
Dzień dobry prosze pana. Brakuje ciepła w te jakże zimne dni. Zostaje tylko zostac w domu, zamknac drzwi i udawac, ze sie nie istnieje- tak jest na skróty. A ja depresyjnie przeczesuje włosy w blasku księżyca będąc jednak w ciemnym pokoju. Kiedyś duzo sie tu wydarzylo nieprawdaż? Ktoz inny jak nie Pan pocałował mnie tu pierwszy raz? Ktoz inny jak nie Pan uspokajał w napadach smutku? Ktoz inny jak nie Pan zostawił mnie tutaj uwiezioną we wspomnieniach tylko po to zeby juz nigdy nie wrocic? Niepan. Otoz to niepan nie znam pana nie znam pana, kto to Pan? Chaotycznie rzucam ramką o ściane, zatrzaskuje sie cicho w łazience delikatnie krzycząc, że nie chce Cie znac. Teraz Pustka. Spokoj. Resztki zycia. Dzien dobry prosze Pana. Przepraszam za wczesniej ja po prostu mam za chude rece i ciezko mi wstac. Cicho wiec krzyczę, że nie chce Cię znać.
Zrebloguj to jesli masz problemy ze szczerym okazywaniem uczuć. Albo po prostu napisz.
Sekretem tego jak się czuje są moje oczy.
Nadal widzę twoje oczy, kiedy w łazience krzyczałam pomocy
Czasami ktoś rani Cię tak bardzo, że już wcale Cię nie boli.
Przebaczenie jest najtrudniejszą miłością
“Utknąłem w przepaści własnych myśli.”
- ( via przystanek-smierc)
Nie mam Ci za złe
Czuje ten mrok, ten chłód
Hello darkness my old friend
Kaleczyłam swoje ręce, nacinałam skórę żyletką i patrzyłam jak płynie krew. Brzmi strasznie? Ale ja upatrywałam w tym ratunek. Nie miało znaczenia czy pozostaną blizny. Przyszłość wtedy dla mnie nie istniała, towarzyszyło mi przekonanie, że i tak wcześniej czy później umrę śmiercią samobójczą. Myśli o okaleczeniach były stale obecne. Nie radziłam sobie z doświadczaniem emocji, nie umiałam ich nazywać, ani wyrażać, ani poprosić o pomoc. Nikt mnie tego nie nauczył. Tkwiłam w samotności, przez którą nie potrafiłam się przebić. Tak bardzo wstydziłam się swojej słabości, że na zewnątrz przybierałam maskę osoby, której na niczym specjalnie nie zależy. Kaleczyłam się, gdy czułam się bezradna, gdy nie mogłam znieść samotności, gdy świat widziałam jak zza szyby, gdy chciałam się ukarać za swoją bezwartościowość. Widok krwi sprawiał, że spływał na mnie spokój, a właściwie obojętność. Czułam się silniejsza, ale nie w ten normalny, zdrowy sposób. Czułam się silniejsza w poczuciu, że cokolwiek by się nie zdarzyło, zawsze mogę sięgnąć po żyletkę. Taki stały element w świecie jawiącym mi się jako ciągłe zagrożenie. Ale był jeszcze inny powód… Rany i blizny były błaganiem o to, by ktoś się mną zaopiekował, by dostrzegł, jak bardzo cierpię i jestem w tym bezradna. Paradoks polegał jednak na tym, że równocześnie odczuwałam silny wstyd i robiłam wszystko, by nikt się nie dowiedział. Wyobrażałam sobie, że ktoś odkrywa moją tajemnicę i otrzymuję od niego wsparcie. Oddałabym wtedy wszystko za jedno słowo “rozumiem”…
(via raabeel)
Jest dopiero poniedziałek, a ja już wykorzystałam zdzirowatą normę na ten tydzień.
Samotność mnie pustoszy, towarzystwo mnie męczy.