Ponoć po oceanach dryfują plastikowe wyspy wielkości Hiszpanii. Ciekawe ile moich plastikowych odpadów na nich jest? Ciekawe ile z nich to zużyte szczoteczki, które służyły mi przez kilka miesięcy a teraz przez setki lat będą zaśmiecać naszą planetę... Dlatego postanowiłam się przerzucić na szczoteczki bambusowe. Na początku uczucie jest dziwne i myłam zęby na zmianę moją starą szczoteczką plastikową i bambusową. Ale jak z wieloma rzeczami to tylko kwestia chęci i przyzwyczajenia ;) Teraz już nie pamiętam jak to było z plastikiem i na pewno do tego nie wrócę. Zaczęłam zastanawiać się jak zachęcić więcej ludzi do zmiany swoich śmieciowych nawyków i wtedy mnie olśniło. “Przecież lubię bawić się w detale” pomyślałam “a na tej szczoteczce jest całkiem dużo miejsca na jakiś malunek”. I tak się zaczęło ;) Najpierw wykonałam próbne szczoteczki dla mnie i mojego chłopaka. Akrylowa farba, zabezpieczone lakierem i testowanie. Okazało się, że malunki są trwałe i tak rozpoczęła się moja przygoda z masową produkcją. Teraz to już przeszłość, nie chcę mi się w to bawić bo jednak to czasochłonne, ale mam nadzieję, że dużo osób dzięki temu przekonało się do bambusowych szczoteczek ^^
Więcej możecie obejrzeć tutaj:
https://www.instagram.com/lunaricullum/








