Hej! Zaczynam pisać w “nieco” innej formie niż kiedyś tutaj. Jeśli jednak dalej ciekawi Cię, co mam do przekazania, serdecznie zapraszam na bloga!
Mam nadzieję, do usłyszenia! ;)
sheepfilms
DEAR READER
hello vonnie
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
art blog(derogatory)
No title available

祝日 / Permanent Vacation

#extradirty
styofa doing anything
Sade Olutola
dirt enthusiast

JBB: An Artblog!

❣ Chile in a Photography ❣

tannertan36
todays bird
cherry valley forever
noise dept.

izzy's playlists!

ellievsbear
🪼

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Canada

seen from Canada

seen from Australia
seen from Australia
seen from Spain

seen from United Kingdom
seen from Malaysia
seen from United States
seen from Germany

seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Poland
seen from Germany
seen from France

seen from United Kingdom
@niewidocznaaa
Hej! Zaczynam pisać w “nieco” innej formie niż kiedyś tutaj. Jeśli jednak dalej ciekawi Cię, co mam do przekazania, serdecznie zapraszam na bloga!
Mam nadzieję, do usłyszenia! ;)
Zawsze, kiedy widzę małe, beztroskie dzieci, chciałabym być na ich miejscu. Wtedy ma się tak wiele perspektyw, chęci i ciekawości, aby odkrywać. Brak doświadczenia pozwala na popełnianie błędów. Jest wiele możliwości w podejmowaniu decyzji, bo wszystko wypada zrobić. Skoro nie mogę znowu stać się dzieckiem, to muszę zacząć panować nad swoimi problemami, psychiką i życiem. Chyba powinnam odnaleźć jakiś inny sposób na poprawienie samopoczucia niż to miejsce. Dzielenie się swoimi troskami jest nierozsądne.
“Mam już tego dość Po co, no po co mi to wszystko? […] potem strach, że runie, no runie to wszystko i znowu zostanę sam. Któregoś dnia rzucę to wszystko […] Wtedy na pewno poczuję się lepiej, zostawię za sobą ten zafajdany świat. […] Czasem płaczę, bo chce mi się płakać wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło Mam już tego dość“
Słyszysz to... I obok tę ciszę, która tylko pogłębia czyste i bliskie każdemu emocje. Chcesz trwać w tym stanie. Milion myśli, które przelatują Ci przez głowę tylko podkreślają ten niesamowity klimat. Jakby czas stanął w miejscu. Wtedy już wiesz, że chciałbyś zostać w tej chwili na zawsze. Muzyka leczy chore serduszka.
Już dawno się zastanowiłam. Ostatnio zaczyna się wszytko układać. Jest coraz lepiej. Moje emocje zaczynają się uspokajać, a ja wyrównuję oddech. Mam w okół siebie osoby, którym na mnie zależy, nie muszę się już starać o tych, którzy nie są tego warci. Już nie będę ufała każdemu. Odeszłam od tych, od których powinnam. Mam nadzieję, że na długo... Peace!
Prędzej czy później zawsze nas porzucają. Niezależnie od tego, jak bardzo ich kochamy albo jak wiele dla nich robimy. Nigdy nie spełnimy oczekiwań.“
(via forsit-vitae)
Teraz wiem, że pewne słowa nie mają wartości, nawet jeśli ich pierwotny sens nadaje im wysoką rangę. Obietnice, nie zawsze są szczere. Czasem musimy pozwolić ludziom odejść. Nie zatrzymamy nikogo na siłę, szczególnie wtedy, gdy te osoby wcale nie chcą z nami zostać. “Kolejne szanse” muszą kiedyś się skończyć. U mnie już nadszedł ten czas.
Bieg zdarzeń zmusił mnie do “zrezygnowania” z czegoś co mogło być dobrym lansem. I chociaż może chciałbym być teraz w innym miejscu, w innym czasie i sytuacji, to coś co się dzisiaj wydarzyło, w pewien sposób, odmieniło moje spojrzenie na niektóre rzeczy. Gdyby wszystko potoczyło się tak jak chciałam, czy nawet planowałam, to nie mogłabym spotkać pewnych osób, z którymi miałam okazję porozmawiać. W innych okolicznościach nie poczułabym tego ciepła. Może właśnie tak miało być. Nie spełniły się moje nadzieję, ale zamiast tego zostałam niezwykle miło zaskoczona. Może przez te kilka minut czułam się lepiej, niż bawiąc się przez całą noc. Wiem jedno, dzisiaj mogłam być sobą. Kto wie, czy również byłoby tak, gdyby spełniły się moje “marzeeenia”.
Dzisiaj przeglądałam mojego tumblr’a. Czytałam notki przypominając sobie wszystkie uczucia, które trzymałam w sercu. Zobaczyłam, że to nie pierwszy, nie drugi raz, kiedy przechodzę przez identyczną sytuacje. Tak naprawdę to chce mi się śmiać z mojej głupoty i naiwności. Dałam się złapać na to kolejny raz i to tylko dlatego, że mi na tym zależało. Jak mogłam znowu uwierzyć w takie głupoty? Kłamstwo nie będzie prawdą, nawet jeśli bardzo się chce, żeby tak było.
Today? Please.
“Wokół tyle jest przestrzeni Co z tego kiedy ludzi jest za wiele Jednoznacznie trudno orzec Którzy to wrogowie, a którzy przyjaciele Jedni wciąż się uśmiechają Inni wypytują o rzeczy mało ważne Trudno to wszystko zrozumieć Trudno w to wszystko uwierzyć naprawdę” - Dlatego nie wierzę. To wszystko nie ma żadnego sensu.
Kocham moją rodzinę, najbardziej na świecie. Potrafili dać coś, czego niezmiernie potrzebowałam. Zrozumienie i akceptacja. Teraz wiem, że dam radę.
Nie trzymaj na siłę kogoś przy sobie
(via kokaina-a)
Nie będę. Już nie będę... Ludziom trzeba pozwolić odejść jeśli tego chcą. Bez względu na to, jak mnie to zaboli. Wreszcie zrozumiałam, trzeba to zrobić, tak będzie lepiej dla wszystkich. Muszę znaleźć tylko do tego siłę. A wiec proszę, odchodźcie jeśli chcecie.
I always dreamed about happiness. I hoped that I will have good fun with my love of life and friends forever.
But I’m happy with today’s meeting, though it made me realize that someone appear with help only so that others can hurt. But it doesn't matter already. “The storm comes and goes. And I keep walking, I keep walking”
Nie czujesz za wiele Z płatkiem, co spada, krwawisz Przecież gdzieś muszą być oba te same [...]
Najtrudniejszy jest tutaj brak ciepła
Ta obojętność jest trudna, jeśli nadal zależy. Te zapominanie jest męczące, jeśli ciągle się pamięta. Ta tęsknota jest ciężka, mimo tego, że niczego się nie straciło. Muszę oddać coś czego nigdy nie miałam.
Ale tak będzie lepiej. Tak sądzę. 21:21
Tak dziwne, tak inne i tak zaskakujące święta, jakich chyba jeszcze nie miałam.
Są chwilę kiedy jest się zdenerwowanym, smutnym czy złym. Mogłoby się wydawać, że ten stan będzie trwał wiecznie, aż nagle ktoś wykonuje w twoim kierunku gest, który sprawia, że już do końca dnia uśmiech nie schodzi z twarzy. Ten szczery i prawdziwy, który sprawia wrażenie, że dotychczasowe troski były zupełnie niepotrzebne.
Może właśnie o to chodzi w świętach? Aby uciekła cała złość, przez to, że ktoś dał Ci jakieś dobro płynące prosto z serca?
Codziennie skrajne emocje. Codziennie inne. Ja chyba po prostu się boję.
Tak wiele chciałam tu dzisiaj napisać, nawet wiedziałam co, ale chyba nie mogę. Mam wrażenie, że nie powinnam. I kolejny rok przed nami.