Makaron zapiekany z wędzonym łososiem.
No title available

⁂
macklin celebrini has autism
he wasn't even looking at me and he found me
taylor price

roma★
Lint Roller? I Barely Know Her

No title available
KIROKAZE
sheepfilms

Kaledo Art
AnasAbdin
h
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Game of Thrones Daily

Janaina Medeiros
Three Goblin Art
NASA
Stranger Things
Xuebing Du
seen from United States

seen from Germany

seen from Malaysia

seen from United Kingdom
seen from United Kingdom

seen from Malaysia

seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from United States
seen from United States
seen from Germany
seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States
seen from Italy
seen from United States

seen from Israel

seen from Germany
seen from Norway

seen from Germany
@tulpygotuja
Makaron zapiekany z wędzonym łososiem.
Podpłomyki.
Tarta z malinami.
Jakie napoje alkoholowe najlepiej smakują, gdy z nieba leje się żar? Radlerki, szprycery i oczywiście cydr! Mało znany w naszym kraju, nie raz niesłusznie mylony z piwami smakowymi lub tanim winem. Do niedawna produkcja cydru w Polsce nie miała sensu - wysokość akcyzy nałożonej przez nasz rząd, skutecznie zniechęcała do wytwarzania tego genialnego trunku. Wystarczyła tylko obniżka akcyzy o kilka punktów procentowych i od razu na rynku pojawiło się kilka interesujących pozycji.
Jedną z nich jest Green Mill, cydr produkowany przez ... Kompanię Piwowarską. Niepokojące? Owszem, sam niczego dobrego nie spodziewałem się po firmy, która wypluwa z siebie takie siuśki jak na przykład Lech, Żubr czy Tyskie. Jakże się myliłem!
Green Mill jest znakomity - lekko gazowany, kwaskowaty i bardzo odświeżający. Czyli dokładnie taki, jaki cydr być powinien (w moim przekonaniu). W smaku jest bardzo klasyczny, nie czuć zbytniej goryczki, którą można znaleźć w niektórych produktach. Cena zachęca do spróbowania - w lokalach można dostać Green Milla za 6-8 pln, a sklepie trafić można nawet za 4 pln (jednak z reguły kwota przekracza 5 pln). Myślę jednak, że liczby te muszą jeszcze trochę spaść, aby cydr przebił się do świadomości przeciętnego zjadacza chleba.
Szukać w sklepach z alkoholami i piwami lokalnymi :)
Krzysiek
Krem z pieczonych pomidorów. Szybki i bardzo łatwy w przygotowaniu, a smakuje wyśmienicie. Polecamy spróbować samemu, przepis znajdziecie tutaj.
Bagietka z grillowanym bakłażanem, serem feta i roszponką.
Mozzarella in carrozza.
Tym razem nie gotujemy, a oceniamy! Jako fani burgerów, wybraliśmy się do Mikołowa, do lokalu Krakowskie Rondo, aby przetestować ich specjały. Niestety ... nie polecamy, zdecydowanie lepiej odwiedzić to miejsce na dobrego drinka, na tym znają się bardzo dobrze!
Magda: Z burgerami sprawa jest taka, że absolutnie najważniejszym ich elementem jest mięso i to ono w dużej mierze decyduje o być albo nie być tego dania. Rondo Krakowskie niestety zostało dla mnie zdyskwalifikowane już po pierwszych kęsach. Kotlet wręcz wysuszony, budził wątpliwości czy faktycznie jest ze 100% wołowiny i uważam, że był po prostu niezbyt smaczny. Mój wybór był dość klasyczny, Cheesburger (sałata, ser, pomidor, cebula). Dodatki bez zastrzeżeń; bułka bardzo neutralna - bez szału, ale i bez zarzutów. Do tego podano trzy sosy: barbecue, musztarda, mieszankę musztardy i ketchupu, plus bardzo skromniutka porcja frytek. Może gdyby cena nie była tak wygórowana inaczej by się to postrzegało - da się zjeść, ale zdecydowanie nie warto wydawać na to kwoty jakiej sobie życzą.
Krzysiek: Niestety burger bardzo mnie rozczarował. Mięso dość dobrze doprawione, ale strasznie przesuszone, jakby ktoś zapomniał zdjąć je z grilla we właściwym momencie. Dodatki raczej świeże, choć ich ilość nie powala. Bułka dość słaba - zwykła "hamburgerówka" jak w burgerze za 5 złotych (dobrze, że chociaż zgrillowana). Całość wieńczy mikroskopijna liczba frytek, w ilości - dosłownie 10. Może to i lepiej, bo frytki strasznie tłuste i generalnie niezbyt dobre. Na plus - możliwość samodzielnego nałożenia sosów. Do wyboru - mieszanka ketchupu i musztardy (chyba, ale tak smakowało), musztarda oraz całkiem przyzwoity sos BBQ. Cena - 18-19 złotych. Drogo. Stanowczo za drogo. Szczególnie, że za taką kwotę zjemy burgera w Mad Micku, który jest o kilku półek jakościowych wyżej.
Jogurt naturalny z musem z kiwi i płatkami z pełnego ziarna.
Na dobry początek dnia. Omlet z tym co udało się znaleźć w lodówce: salami, pomidor i szczypior. Do tego bagietka z serem feta.
Chłodnik litewski. Idealne danie na upalne letnie dni - lekkie, orzeźwiające i nie przytłaczające naszych żołądków. W roli głównej buraki z botwiną, a wraz z nimi jajka na twardo, ogórek, rzodkiewka, cebula, koperek i szczypior zalane kefirem i jogurtem typu greckiego.
Kruche ciasto z czerwoną porzeczką.
Pancakes z jogurtem naturalnym, jabłkiem, czerwoną porzeczką i syropem klonowym.