Easy vegan korma
seen from Germany

seen from Switzerland

seen from Switzerland
seen from United States

seen from Switzerland
seen from Canada
seen from China

seen from Italy
seen from China

seen from Malaysia

seen from Italy
seen from Türkiye

seen from Poland
seen from Taiwan

seen from Australia
seen from Australia

seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
Easy vegan korma
Oryginalny falafel
Falafel, tradycyjne danie Bliskiego Wschodu, wywodzi się z Egiptu. Przygotowywano je z fasoli fava, czyli bobu. Stamtąd, prawdopodobnie przez Aleksandrię, powędrowało do innych krajów arabskich. Później migrowało na północ, do Lewantu, gdzie wymieniono bób na ciecierzycę. I mniej więcej tak pozostało do dzisiaj: w Egipcie falafel robi się z bobu lub pół na pół z ciecierzycą, a w innych krajach wyłącznie z ciecierzycy.
Stał się daniem narodowym nie tylko w Egipcie, ale również w Palestynie i Izraelu. Każdy z tych krajów rości sobie prawo do tych smakowitych, smażonych w głębokim oleju kulek lub mini kotlecików. Nawet Liban zgłasza do niego pretensje. Tamtejsze Stowarzyszenie Przemysłowców wniosło zarzuty przeciwko Izraelowi o naruszenie praw autorskich dotyczących potrawy. Hmm, to podobnie, jak z hummusem.
Falafel jadany jest najczęściej w picie lub zawinięty w chlebowy placek taboon. Do środka pieczywa dokłada się świeże i marynowane warzywa oraz jogurtowy sos z dodatkiem tahini, czasem także ostry akcent w postaci papryczkowego sosu.
Ten bliskowschodni specjał spożywa się również samodzielnie, jako przekąskę lub część meze (zestawu przystawek). W czasie ramadanu bywa elementem iftaru, posiłku, który przerywa codzienny post po zachodzie słońca.
Kluczem do zrobienia dobrego falafelu jest odpowiednio długie moczenie ciecierzycy. Im ziarno starsze, tym dłuższego moczenia wymaga (jak znana nam dobrze fasola). Celem jest uzyskanie konsystencji pozwalającej na zlepienie kulki lub małego dysku (w krajach arabskich używa się do tego specjalnej wyciskarki).
źródło: www.kanbkam.com
Z mojego doświadczenia moczenie trwa od 12 do 24 godzin. Nie polecam korzystania z ugotowanej ciecierzycy, czy takiej ze słoika - kulki rozpadną się podczas smażenia. Papa będzie smaczna, ale trudno ją nazwać falafelem. Przerobiłam to.
Tradycyjne falafele po usmażeniu są brązowe, mają przypieczoną skórkę i delikatne wnętrze. Połączenie ciecierzycy, cebuli, czosnku, kolendry, naci pietruszki i arabskich przypraw składają się w pyszne danie. Nie potrzeba tu ani grama mąki, czy tartej bułki (spotkałam się z takimi przepisami)! W zależności od ilości dodanej zieleniny, będą bardziej lub mniej zielone wewnątrz. Warto popróbować różnych proporcji, aby znaleźć swój idealny smak.
Nazbierało się też trochę mitów na temat rozdrabniania ciecierzycy. Jak najbardziej można ją rozdrabniać w robocie kuchennym z przystawką do siekania, nie potrzebujemy do tego maszynki do mielenia mięsa. Gospodynie domowe w krajach arabskich używają zarówno robotów, jak i maszynek do mięsa, czy zwykłych blenderów o dużej mocy.
Zwyczajowo nie obtacza się falafelków w sezamie przed smażeniem, ja też tego na ogół nie robię, ale spodobała mi się ta wersja. Można dodać trochę sezamu do farszu, wzbogaci jego smak, lecz nie jest to konieczność. W niektórych krajach dodaje się sumak, świeże zielone chili (Jordania), albo kurkumę w proszku (Arabia Saudyjska).
Zatem jeśli ktoś ma ochotę się pobawić w “ozdabianie bombek”, zapraszam, a jeśli nie, też wyjdzie pysznie.
Składniki:
szklanka suchej ciecierzycy cebula 2-3 ząbki czosnku 5 gałązek naci pietruszki 8 gałązek kolendry przyprawy: łyżeczka pieprzu kajeńskiego, łyżka kuminu, łyżka kolendry, łyżeczka czarnej gorczycy (opcjonalnie) 1/2 łyżeczki sody 1-2 łyżki soku z cytryny sól i czarny pieprz do smaku 2/3 szklanki sezamu
Sos jogurtowo-sezamowy 2/3 szklanki gęstego jogurtu naturalnego łyżka majonezu 3 łyżki tahini 2-3 łyżki soku z cytryny 1/2 ząbka czosnku sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Ciecierzycę zalać zimną wodą na trzy palce ponad powierzchnię ziaren. Zostawić na minimum 7-8 godzin. Po tym czasie dobrze opłukać i ponownie zalać świeżą wodą i znów zostawić na 7-8 godzin. I jeszcze raz powtórzyć moczenie, również na 7-8 godzin. To ważne, aby kilka razy zmieniać wodę, w przeciwnym razie zacznie się psuć.
Jeśli ziarna ciecierzycy są świeże, może wystarczyć 12-16 godzin moczenia.
Przygotować pozostałe składniki. Obrać i drobno posiekać cebulę. Obrać i jak najdrobniej posiekać czosnek. Na suchej patelni podprażyć kumin, kolendrę i gorczycę (dodaję ją, bo lubię, choć w tradycyjnych przepisach się nie pojawia). Przyprawy przesypać do moździerza i rozetrzeć na proszek.
Ciecierzycę dokładnie odsączyć na sicie i przesypać do robota kuchennego z przystawką do siekania. Zmiksować na piasek (lub nieco grubiej, jeśli lubimy), a następnie dodać cebulę, czosnek, grubo siekaną pietruszkę, kolendrę i ponownie miksować do uzyskania miękkiej pasty.
Przełożyć do miski, dodać przyprawy, sodę oczyszczoną, dosmakować solą i pieprzem, okleić folią kuchenną i wstawić do lodówki na minimum godzinę.
Formować średniej wielkości kulki lub malutkie kotleciki, dociskając farsz do siebie, aby był zwarty. Wkładać pojedynczo do filiżanki z białym sezamem i okręcać nią, aż falafel pokryje się ziarenkami. Układać na tacy.
W głębokim rondlu rozgrzać olej roślinny, wkładać po 5 kulek i smażyć, odwracając co jakiś czas, aż nabiorą brązowego koloru (sezam tylko lekko się zezłoci).
Usmażone falafelki układać na talerzu wyłożonym papierowymi ręcznikami, aby oddały nadmiar tłuszczu.
Serwować w rozkrojonej picie lub w wrapie z np. kruchą sałatą, rukolą, pomidorem, ogórkiem, piklami, czerwoną kapustą, cebulą oraz jogurtowym sosem z tahini (wystarczy wymieszać wszystkie składniki).
Wegetariańskie placuszki z ciecierzycy, cukinii i szpinaku
1 kotlecik to ok. 104 kcal 🔥
👊Dieta: wegetariańska 👉Właściwości: niskotłuszczowe 👍Korzyści: mocne serce ☀Rodzaj posiłku: lunch
💪Wartości odżywcze w 1 kotleciku:
białka 5 g
tłuszcze 2,9 g
węglowodany 14,3 g
błonnik 3,2 g
📖Składniki na 12 sztuk:
puszka ciecierzycy
1/2 szklanki mleka sojowego (lub zwykłego)
2 jaja
90 g mąki + 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 starta cukinia (ok. 400 g)
300 g kukurydzy z puszki
1 duża, posiekana cebula
1/2 szklanki świeżego, umytego szpinaku
sól, pieprz
2 łyżeczki oliwy
🍴Przygotowanie:
1. Ciecierzycę blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. 2. W misce mieszamy jajka, mleko, mąkę i proszek do pieczenia. 3. Dodajemy cukinię, kukurydzę, cebulę, posiekany szpinak oraz przyprawy. 4. Następnie odstawiamy masę do lodówki na min. 15 min. 5. Patelnię podgrzewamy i skrapiamy niewielką ilością oliwy. Nakładamy masę łyżką i smażymy po 2-3 min z każdej strony na średnim ogniu.
Gotowe!
Tortilla z młodych ziemniaków, ciecierzycy i panierowanego indyka w orientalnych przyprawach
Oto jedno z najprostszych dań “z odzysku”. Wykorzystałam do niego młode ugotowane ziemniaki w mundurkach i piersi indyka w panierce z poprzedniego dnia. Do tego dorzuciłam garść ciecierzycy ze słoika, zalałam mieszaniną jaj z dodatkiem orientalnych przypraw i otrzymałam przyzwoity posiłek na letni wieczór.
W upalne dni, gdy po powrocie z pracy marzę tylko o chłodnym prysznicu i szklance herbaty z miętą i cytryną prosto z lodówki, nie zawsze chce mi się gotować. Staram się wykorzystywać resztki, półprodukty, łączyć warzywa i owoce tak, aby zbyt często nie włączać palników i piekarnika. Zwłaszcza teraz, gdy padł nam wentylator i jeszcze nie kupiłam nowego.
Prokuruję sałatki, chłodniki (sprawdziłam w archiwum, że nigdy nie podzieliłam się z Państwem przepisem na ulubiony tarator, gazpacho i szpinakowy chłodnik - muszę to nadrobić, póki trwa na nie sezon), objadamy się czereśniami, truskawkami, morelami... Za chwilę będzie bób, kukurydza i zielony groszek.
Lato nie jest czasem na realizowanie ambitnych planów, również kulinarnych. Naturalnie, że zdarzają się wyjątki: gdy mają przyjść goście lub gdy wpadnie mi w oko ciekawy przepis, ale to sytuacje niepowszednie.
Kiedy temperatura wokół roztapia silną wolę, jak masło w maselniczce, puszczam stery nadmiernej kontroli i pozwalam nieść się nurtowi zdarzeń. Rzeczy układają się same, one doskonale wiedzą jak to robić. Nie chcę ich naginać, wciskać w ramy, docinać.
Urlop? Coś się wymyśli, jest tyle Last Minute do wzięcia. Weekend na kajakach? Pakujemy się i jedziemy. Wizyta u Mamy? To samo. Nie pytajcie mnie gdzie jadę na wakacje. Planuję od września do czerwca, w lipcu i sierpniu chcę cisnąć kalendarz w kąt.
Na pewno zdarzą się plenerowe koncerty, wieczorne wyjścia nad Wisłę, koc i książka w parku, piknik ze znajomymi, patrzenie w gwiazdy nad jeziorem lub morzem, niejedna odkurzona płyta, nie dwa dawno niewidziane filmy, nie trzy kieliszki wina...
Składniki:
4-5 młodych ziemniaków (z poprzedniego dnia) kawałek panierowanej piersi indyka (z poprzedniego dnia) 1/2 szklanki ciecierzycy (ze słoika) 4 jaja 2 łyżki śmietany 18% przyprawy: łyżeczka harissy, łyżeczka słodkiej papryki, 1/2 łyżeczki curry, 1/2 łyżeczki kozieradki, 1/2 łyżeczki kuminu sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Ziemniaki pokroić wzdłuż na szóstki. Kotlet drobiowy pokroić na cienkie paseczki. Odsączyć ciecierzycę na sicie.
Na patelni rozgrzać chlust oleju o neutralnym smaku. Wrzucić ziemniaki i obsmażyć je na rumiano ze wszystkich stron, na dość mocnym ogniu. Pod koniec dorzucić ciecierzycę i kawałki mięsa. Smażyć, podrzucając co jakiś czas tylko tyle, aby się podgrzały.
W misce rozkłócić jaja ze śmietaną. Kumin i kozieradkę rozetrzeć w moździerzu dodać z pozostałymi przyprawami do masy jajecznej. Doprawić solą i pieprzem. Na patelnię wlać łyżkę oleju, rozprowadzić, wlać jajeczną mieszaninę, zmniejszyć ogień do średniego i smażyć 3-4 minuty lub do czasu, gdy spód ładnie się zezłoci.
Używając dużego talerza lub drugiej patelni przełożyć tortillę na drugą stronę i ponownie smażyć do zrumienienia.
Podawać z dowolną zieleniną.
Hummus z pieczoną papryką
Podobno dzisiaj, 13 maja, jest Międzynarodowy Dzień Hummusu. Skoro tak, to podrzucam przepis na jeden z pomysłów na słynną pastę z ciecierzycy, tahini, czosnku i soku z cytryny: hummus z pieczoną papryką.
Dzięki niej pasta staje się rozkosznie słodka, zamykają się w niej dymne aromaty i nabiera pomarańczowego koloru.
Warto spróbować!
Składniki:
Hummus szklanka suszonej drobnej ciecierzycy 4 czerwone papryki ½ szklanki tahini sok z cytryny 3 ząbki czosnku łyżeczka kuminu ¼ szklanki oliwy z oliwek e.v. sól i czarny pieprz do smaku
Dodatki żółta papryka seler naciowy marchew ogóreczki konserwowe
Wykonanie:
Ciecierzycę przebrać i odrzucić ciemne, brzydkie ziarna. Przepłukać na sicie i zalać wodą w proporcjach: jedna szklanka ciecierzycy do dwóch szklanek wody. Zostawić na noc. W tym czasie ciecierzyca podwoi swoją objętość i wchłonie większość wody.
Następnego dnia ziarna przepłukać na sicie i ponownie zalać wodą. Mniej więcej na dwa palce ponad ich powierzchnię. Gotować na wolnym ogniu ok. 1-2 godziny, do momentu ugotowania się ziaren. Długość czasu gotowania zależy od wielkości i rodzaju ciecierzycy, dlatego po godzinie warto sprawdzić miękkość ziaren. Gdy ziarna będą miękkie i łatwo będą wychodziły z łupinki, wysypać ciecierzycę na sito i bardzo dokładnie przepłukać zimną wodą.
W czasie, gdy ciecierzyca będzie się gotowała opłukać i wytrzeć papryki, natłuścić je oliwą z oliwek i ułożywszy na blasze do pieczenia wyłożonej aluminiową folią wstawić do piekarnika nagrzanego na 190°C. Piec 1-1 1/2 godziny. Powinna opiec się na czarno.
Po wyjęciu z pieca przykryć blaszkę większą blachą i pozostawić na minimum 20 minut. Następnie zdjąć z papryki skórę, wyjąć ogonki, przekroić na połowy i usunąć nasiona, zachowując sok z wnętrza (częściowo można go wypić - jest fantastyczny! lub dodać do sosu do mięs, czy zupy pomidorowej).
Do robota kuchennego z nożami do siekania włożyć cieciorkę, paprykę z kilkoma łyżkami soku, wstępnie rozdrobniony czosnek, prażony na sucho kumin, tahini, wlać oliwę i wycisnąć sok z cytryny. Zmiksować na gładko. Dosmakować solą i pieprzem oraz sokiem z cytryny według osobistych preferencji.
Wyłożyć do miski i podawać z pokrojonymi w słupki warzywami, np. marchwią, selerem naciowym, papryką, ogóreczkami konserwowymi itd. Można też - jak ja tym razem - zrobić każdemu mini miseczkę telewizyjną i zasiąść wspólnie do ulubionego serialu.
Papryki zapiekane z warzywami i kuskusem
To może być Wasze weekendowe śniadanie - jak u mnie - ale również lekki obiad lub kolacja.
Połówki papryki wypełnijcie napęczniałym kuskusem (przed zalaniem wodą czasami prażę go na suchej patelni do momentu, gdy zacznie ładnie pachnieć - zmienia wówczas smak na lekko orzechowy) i mieszanką warzyw, np.: ciecierzycą, marchewką, groszkiem, pomidorkami, korniszonami i nacią pietruszki, a następnie zapieczcie je w piekarniku. Podawajcie z sadzonym jajkiem na wierzchu.
Lekkie, łatwe i przyjemne, prawda?
Składniki:
3 lub 6 jaj 3 czerwone papryki szklanka kuskusu garść gotowanej ciecierzycy garść mrożonego groszku marchew 6 pomidorków cherry 5 korniszonów 1-2 ząbki czosnku 1/2 cebuli kilka gałązek naci pietruszki przyprawy: łyżeczka suszonego oregano i łyżeczka słodkiej papryki sól i czarny pieprz do smaku 2 łyżki soku z cytryny
Wykonanie:
Piekarnik nastawić na 190°C. Blachę do pieczenia wysmarować olejem.
Kuskus zalać w misie wrzątkiem, dodać sól, pieprz, trochę oliwy z oliwek e.v., przykryć talerzem i poczekać, aż wchłonie cały płyn. Można, przed zalewaniem, uprażyć go na suchej patelni.
W tym czasie odsączyć ciecierzycę na sicie, obrać i pokroić w cienkie ćwierćplasterki marchew, pokroić na ćwiartki pomidorki, a w cienkie plasterki korniszony, natkę drobno posiekać. Czosnek obrać, rozgnieść płaską stroną noża i jak najdrobniej posiekać. Cebulę obrać i pokroić w drobną kosteczkę.
Papryki przekroić na połówki i usunąć gniazda nasienne wraz z białymi blaszkami.
Do niedużego garnuszka wlać wodę na dwa palce, wstawić sitko do gotowania na parze i wrzucić do niego groszek oraz marchew, przykryć pokrywką i gotować ok. 3 minuty. Warzywa powinny pozostać jędrne.
Na patelni rozgrzać chlust oliwy e.v. Wrzucić cebulę i smażyć, mieszając drewnianą szpatułką, do momentu jej zeszklenia. Dodać czosnek i chwilę go smażyć wraz z cebulą, uważając by go nie przypalić. Wsypać kuskus, ciecierzycę oraz pozostałe warzywa. Smażyć razem kilka minut, doprawiwszy solą, pieprzem, oregano i papryką. Zdjąć z ognia, dorzucić natkę (nie wyrzucajcie ogonków, tylko bardzo drobno je posiekajcie), zakwasić sokiem z cytryny i wymieszać.
Papryki wypełnić po brzegi farszem, docisnąć go dobrze, skropić oliwą z oliwek i wstawić do piekarnika na 30-40 minut. Pod koniec pieczenia na patelni posadzić jaja (w zależności od apetytów, po jednym lub dwa na osobę).
Wyjąć papryki z piekarnika, wyłożyć na talerze, na każdej ułożyć sadzone jajko i podawać.
Sałata z pieczonym burakiem, ciecierzycą, jabłkiem i halloumi
Gdy pozostanie mi kilka pieczonych buraków po np. zupie kremie, risotcie, paście do makaronu, czy czekoladowo-burakowym cieście, przygotowuję sałatę.
Mam ich tutaj kilka i wszystkie - bez zbędnej skromności - mogę polecić z czystym sumieniem.
W tej słodkie buraki połączyłam z delikatną ciecierzycą, ostrawą cebulą, słodko-winnym jabłkiem, orzechową, lekko pikantną rukolą i słonym grillowanym serem halloumi. Do tego niewyszukany winegret z miodem i musztardą.
Całość ciekawie się komponuje, pod względem smaku i tekstury.
Składniki:
duża garść rukoli 150 g halloumi 2 buraki ćwikłowe pieczone szklanka ciecierzycy gotowanej jabłko 1/2 czerwonej cebuli sól i czarny pieprz do smaku
Winegret z miodem łyżeczka musztardy Dijon płaska łyżka miodu 3 łyżki soku z cytryny 9 łyżek oliwy z oliwek e.v.
Wykonanie:
Buraki pokroić na niezbyt duże cząstki. Cebulę obrać i pokroić w wąskie piórka. Jabłko umyć, usunąć gniazdo nasienne i pociąć na cienkie półplasterki. Ciecierzycę odsączyć z zalewy. Rukolę opłukać i osuszyć w wirówce.
Dobrze rozgrzać patelnię grillową i ułożyć na niej pokrojony w plastry ser. Poczekać, aż złapią ciemne prążki, odwrócić i ponownie grillować. Zdjąć z patelni.
Przygotować winegret: miód wymieszać z musztardą i sokiem z cytryny, do momentu jego rozpuszczenia się. Cienkim strumieniem wlewać oliwę, energicznie mieszając, aż powstanie emulsja.
Połowę winegretu delikatnie połączyć z rukolą, cebulą, ciecierzycą, jabłkiem i halloumi. Wyłożyć na półmisek. Dołożyć buraki, obsypać solą, pieprzem i skropić resztą zimnego sosu.
Pieczony kalafior, ciecierzyca i cebula w orientalnych przyprawach z dipem na bazie tahini, jogurtu i czosnku
Dzisiaj rozpoczyna się Wielki Post. Dla katolików to pierwszy z czterdziestu dni przygotowań do święta Zmartwychwstania Pańskiego.
Tradycyjnie w Środę Popielcową zachowuje się post ścisły, polegający na dopuszczeniu spożycia trzech posiłków, w tym jednego do syta, oraz wykluczeniu z diety mięsa.
W przeszłości z menu polskich wyznawców na sześć tygodni znikało mięso, tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, miód, cukier, a nawet nabiał. W wielu domach w dni powszednie żywiono się postnym żurem, który powstawał z zaczynu mąki żytniej i wody, ziemniakami, brukwią, burakami, gęstą zupą ze śliwek, chlebem, śledziami oraz innymi prostymi, skromnymi pokarmami.
Z braku oliwy z oliwek tłuszcz starano się pozyskiwać m.in. z konopi i lnu. Wyrabiano z niego nawet mleko i masło.
Na Lubelszczyźnie w czasie czterdziestnicy spożywano także kisiel owsiany, przygotowywany z mąki owsianej z dodatkiem wody, soli, cukru i drożdży. Nieco lepsze potrawy mogły gościć na stołach w niedziele.
W okresie Wielkiego Postu rezygnowano z palenia tytoniu i picia alkoholu. Unikano gry na instrumentach, śpiewu, zabaw, a hałasujące dzieci i młodzież były karcone. Zamiast baśni opowiadano im żywoty świętych.
Obecnie nie jesteśmy już dla siebie tak restrykcyjni, jak nasi antenaci. W zasadzie możemy jeść wszystko na co mamy ochotę, prócz mięsa i jego pochodnych, a i tak nam mało. Nie chcemy się ograniczać, sami ustanawiamy sobie normy. Nie licząc Popielca i Wielkiego Piątku, kiedy jeszcze staramy się trzymać litery prawa (kanonicznego), w zwykłe piątki naginamy ją na rozmaite sposoby. Niektórzy unikają słodyczy, fast foodów, czy lampki wina, bo tak wolą. Inni przekąszą schabowego w piątek, za to nie tkną mięsa w sobotę. Najczęściej jednak wszystkie te posty uważane są za anachroniczne bzdury nie pasujące do współczesnego świata.
W takich momentach przypomina mi się mój śp. Tata, który utrzymywał post ścisły w każdą środę i piątek przez kilkanaście lat. To nie był tradycyjny post bez potraw mięsnych, tylko taki o wodzie przez cały dzień, czasem jednym jabłku lub bananie. Nawet chorując nie pozwolił sobie na odstępstwo od postanowień. Nawet, gdy Mama i ja tłumaczyłyśmy mu, że zdrowie ważniejsze jest niż post. Miał swoje zasady i już. Odmawiał sobie jedzenia w różnych intencjach, one miały dla niego nieporównywalnie większą wartość niż pełny żołądek.
Szacun, Tatku!
Składniki:
mała główka kalafiora szklanka ugotowanej ciecierzycy duża cebula przyprawy: łyżka harissy, duża łyżka chana masali, łyżeczka kuminu oliwa z oliwek e.v. sól i czarny pieprz do smaku kilka gałązek naci pietruszki cytryna
Dip jogurtowo-sezamowy 2/3 szklanki jogurtu 3-4 łyżki tahini 2 łyżki soku z cytryny łyżeczka miodu 1-2 ząbki czosnku 3 łyżki oliwy z oliwek e.v. sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Rozgrzać piekarnik do 190°C.
Kalafior obrać z liści i wyciąć większość głąb. Podzielić na różyczki wielkości kęsa. Ciecierzycę odcedzić na sicie. Cebulę obrać i pokroić w piórka.
W dużej misce wymieszać pastę harissa z 2-3 łyżkami oliwy z oliwek. Wrzucić kalafior i cebulę. Dokładnie wmasować przyprawy w kalafiorowe kwiatki (to masowanie jest bardzo miłe!).
Warzywa wysypać na dużą blachę i rozłożyć równomiernie.
Do tej samej miski wsypać chana masalę i 2 łyżki oliwy z oliwek. Dokładnie wymieszać. Dorzucić ciecierzycę i ponownie całość wymieszać tak, aby przyprawy oblepiły ciecierzycowe korale.
Wysypać cieciorkę na blachę z kalafiorem oraz cebulą i rozprowadzić po całej powierzchni. Obsypać solą i pieprzem. Skropić oliwą i piec 30 minut, odwracając w połowie pieczenia i obsypując kuminem.
W tym czasie przygotować dip. Obrać, z grubsza posiekać czosnek i wrzucić do miski blendera. Zblendować drobniutko. Dodać tahini, jogurt, oliwę z oliwek, pozostałe składniki i ponownie zmiksować. Jeśli dip jest zbyt gęsty, rozrzedzić wodą. Dosmakować solą i pieprzem. Przełożyć do miseczek do serwowania.
Na talerze wykładać upieczone warzywa, obsypać siekaną natką pietruszki, obok ułożyć kawałki cytryny do skropienia.
Każdy nakłada sobie kleksy dipu na warzywa i pałaszuje warzywa, aż mu się uszy trzęsą. W poście i poza nim.